Kiedy się zaczyna znaczy tak wiele. Kiedy się kończy, często nie rozumiemy, jak mogła znaczyć cokolwiek. Jaka jest waga miłości, czy jest coś takiego jak miłość prawdziwa i czy to prawda, że kto nie kocha sam siebie nigdy nie pokocha drugiego człowieka?
Pytań i wątpliwości wcale nie ubywa z latami doświadczeń. Każda miłość jest inna, przynosi nowe spojrzenie na coś, o czym marzymy od urodzenia. Niektórzy nawet przestają wierzyć, że to prawda, że się zdarza. Niektórzy opłakują utracone uczucia, wierząc, że to właśnie było prawdziwe.
A dla części ludzi przychodzi po prostu taki dzień, kiedy miłość staje na ich drodze i zostaje z nimi, bez żadnych fajerwerków i szarpaniny. Wnosi upragniony spokój i pewność, że właśnie stali się kompletni i szczęśliwi.
Tak wiele oblicz, tak wiele definicji, a każde przeżycie indywidualne. Istota miłości wciąż pozostaje nieuchwytna, a może właśnie taka pozostać powinna. Może jeśli już ją opiszemy, zdefiniujemy, przypniemy określone cechy i przeobrazimy w proces, przestanie się przydarzać?
Niech zatem pozostanie cudowną tajemnicą, która wymyka się definicjom.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz